32 Intercamp 2017b.jpg

32 „Anomalia” na InterCampie

Od 1 do 5.06.2017 r. 32 WDSH „Anomalia” ze szczepu 32 WDHiGZ im. Stanisława Sieradzkiego „Śwista” wzięła udział w międzynarodowym zlocie skautów InterCamp, który w tym roku odbył się w Warendorf (Niemcy). InterCamp to międzynarodowy zlot skautów, który odbywa się co roku w innym kraju Europy, zawsze w weekend „zielonoświątkowy”. Spotkaliśmy tam skautów z Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Słowacji, Czech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Od 1 do 5.06.2017 r. 32 WDSH „Anomalia” ze szczepu 32 WDHiGZ im. Stanisława Sieradzkiego „Śwista” wzięła udział w międzynarodowym zlocie skautów InterCamp, który w tym roku odbył się w Warendorf (Niemcy).

Intercamp był dla nas ogromny wyzwaniem, które zaczęło się  ponad pół roku temu, gdy wykonywaliśmy zadanie przedzlotowe. To właśnie ono pozwoliło nam na wzięcie udziału w tej międzynarodowej imprezie. W szczepie w każdej jednostce harcerze przeprowadzili krótkie warsztaty o skautingu. Zakwalifikowaliśmy się jako 10 patrol i jesteśmy z tego dumni, bo konkurencja była ogromna. 

Czym jest InterCamp? To międzynarodowy zlot skautów, który odbywa się co roku w innym kraju Europy, zawsze w weekend „zielonoświątkowy”. Z jakich krajów mogliśmy spotkać tam skautów? Z Niemiec, Holandii, Belgii, Francji, Słowacji, Czech, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Program na zlocie podzielony był na dwie części. W sobotę program on-site, czyli na terenie zlotu. W międzynarodowych patrolach udaliśmy się na zwiad po prześlicznym i cichym miasteczku Warendorf oraz wzięliśmy udział w grach na terenie parku. Za zdobycie wszystkich punktów otrzymaliśmy specjalną plakietkę na mundur friendship. Ta sobotnia część zlotu pozwoliła harcerzom na przełamanie bariery językowej oraz poćwiczenie umiejętności porozumiewania się w języku obcym.

Za to w niedzielę odbyliśmy piętnastokilometrową wędrówkę po lasach i polanach w okolicach Warendorfu. Oczywiście w czasie tej wędrówki musieliśmy się wykazać naszą wiedzą o przyrodzie oraz ćwiczyliśmy naszą spostrzegawczość i pamięć.

Nie da się ukryć, że było to niesamowite wydarzenie dla naszej drużyny. Wzięliśmy udział w wielu ciekawych grach oraz poznaliśmy skautów niemalże z całej Europy. Warunki na zlocie były polowe. Jedzenie każdy patrol przygotowuje we własnym zakresie, więc z Warszawy trzeba było zabrać niemalże wszystko – garnki, kuchenki gazowe, miski do mycia naczyń, produkty do przygotowania posiłków i wiele innych niezbędnych rzeczy. W tym roku na zlocie nie były dostępne prysznice dla patroli, dlatego o to też musieliśmy zadbać i zabrać dodatkowe miski oraz namiot.

Podsumowując – InterCamp to była największa przygoda, w jakiej nasza drużyna miała szansę wziąć udział. Wszystkim, którzy mają wątpliwości, czy zgłosić się ze swoją drużyną na zlot, mówimy, że obawy czasami trzeba odłożyć na bok i wskoczyć na głęboką wodę. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się w Belgii, bo my już odkładamy pieniądze na przyszły rok.