22 czerwca na starym Cmentarzu Powązkowskim pożegnaliśmy hm. Jana Schaittera, przez kilka lat instruktora naszego hufca. Na mszy i przy grobie zebrało się liczne grono harcerskich przyjaciół Janka, wśród nich dawni członkowie Głównych Kwater ZHP, komendy chorągwi z trzema byłymi komendantami i hufców warszawskich. Obecni byli dawni i aktualni instruktorzy Hufca Praga-Południe.
Dh Jan rozpoczął harcerską służbę w Szarych Szeregach i kontynuował ją przez kilkadziesiąt lat w różnych środowiskach Chorągwi Warszawskiej/Stołecznej. Był komendantem kilku stołecznych hufców, prowadził kształcenie (szczególnie dla harcerzy w wieku wędrowniczym), organizował obozy, działał w chorągwianej komisji historycznej, był przewodniczącym kręgu instruktorskiego "Nike".
Na Pragę-Południe został zaproszony w roku 1968, by wzmocnić i rozwinąć ówczesny ruch starszoharcerski, czyli szczepy pracujące w szkołach ponadpodstawowych. Został mianowany na funkcję namiestnika starszoharcerskiego, prowadził szkolenie drużynowych, kierował czterokrotnie organizowanymi wspólnie z wojskiem manewrami techniczno-obronnymi hufca, sześciokrotnie – w latach 1969-1974 – prowadził w naszym hufcu zgrupowania obozów starszoharcerskich. Odcisnął piętno na dużej grupie instruktorów hufca – solidny, konkretny, odpowiedzialny, słowny, punktualny, rzeczowy, szybki w podejmowaniu decyzji. Wspaniały organizator. Powrócił do służby w chorągwi w roku 1975. Z zawodu był księgowym, przez długie lata dyrektorem ekonomicznym różnych przedsiębiorstw.
W swoim krótkim życiorysie napisał: Harcerstwo według mojego przekonania jest receptą na życie. Zasady, które przyjąłem składając Przyrzeczenie Harcerskie, stały się dla mnie wytycznymi w życiu harcerskim, prywatnym i zawodowym (…). Metodyka harcerska oraz życie na obozach i zimowiskach wyrobiła we mnie optymistyczne podejście do życia i umiejętność dawania sobie rady w każdej sytuacji.
Urodzony w roku 1927, odszedł na wieczną wartę 11 czerwca 2016 r.